sobota, 18 listopada 2017

Dostałam "Podaj dalej" i ... ogłaszam u siebie

W czwartek zadzwoniła koleżanka i jednocześnie sąsiadka z parteru z informacją, że ma dla mnie przesyłkę. Syn właśnie wracał do domu,więc poprosiłam aby ją odebrał. Ze zdziwieniem patrzyłam na dostarczone pudło... od naszej nawanny z prezentami z zabawy "Podaj dalej".
Oto jakie cudowności dostałam ( brakuje czekolady, bo Młody już zeżarł :) )
Aneczko, dziękuję za wszystko:)






Po długiej przerwie wracam do robótek i do bloga. Mam nadzieję, że dam radę... chociaż wpisy będą chyba rzadsze niż wcześniej.
Aktualnie, czyli dzisiaj muszę wykończyć dwie serwetki... prezenty dla Katarzyn:)





Jeszcze moja psina...   "terapeuta" dzięki, któremu stanęłam na nogach i zaczęłam znowu żyć...
Kochany Aleks:)





I wracając do początku...

Ogłaszam PODAJ DALEJ u siebie. Pierwsze dwie osoby, które w komentarzach wyrażą chęć udziału w zabawie i jej kontynuowanie, czyli obdarowanie kolejnych osób prezentami, otrzymają ode mnie przesyłkę z niespodzianką.
Na przygotowanie i wysłanie prezentu mamy rok. Postaram się, aby stało się to dużo wcześniej:)
Zatem kto chętny do zabawy? Zapraszam.

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie:)

piątek, 24 lutego 2017

Życie ma swoje plany...

Oj... bardzo dawno nic nie pisałam, ale jestem, żyję...
Dziękuję za prywatne wiadomości od Was świadczące o tym, że niektórym na mnie zależy:)

Sporo czytam, niewiele dłubię... ale coś tam pomału powstaje. Aktualnie szydełkuję obrus dla koleżanki, a do kompletu ma być jeszcze bieżnik na ławę.
Obrus z kwadratowych elementów. Musi ich byś 192, a mam 114, czyli już ponad połowę:)
Czytam wspaniałą książkę Sary Donati "Złotą godzinę". Jest to opowieść o lekarkach w Stanach Zjednoczonych w końcu XIX wieku, i ich walce o zrównanie praw z mężczyznami. Czyta się rewelacyjnie, chociaż objętość (860 stron) może niektórych zniechęcić.






Na przeczytanie czekają jeszcze książki przytargane ostatnio z biblioteki ( "Prawie siostry" Marii Ulatowskiej już przeczytane )


oraz pozostałe prezenty świąteczne



ale na wszystko musi nadejść odpowiedni czas:)
Poczytuję jeszcze książki potrzebne do kolejnych zaliczeń i egzaminów na uczelni... ale uwierzcie mi nie robię tego z przyjemnością:)

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego razu ( mam nadzieję, że wkrótce).

niedziela, 27 listopada 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 80 )

Może jeszcze uda mi się dodać posta do WDiC u Maknety:)
Dzisiaj co prawda niedziela, ale w tygodniu nie miałam czasu na napisanie. W szkole przygotowania do Święta Szkoły... czyste wariactwo, po 10-12 godzin w pracy, ale na szczęście już po...  Dodatkowo od środy walczę z potwornym przeziębieniem... ledwie dycham, ledwie mówię... jestem do niczego:) O moim złym samopoczuciu może świadczyć to, że dziennie jestem w stanie przeczytać tylko około 20 stron, cierpię z tego powodu strasznie, ale niestety nie przeskoczę... choroba i zmęczenie biorą górę:(

Ale żeby nie było...
przeczytałam do końca "Z widokiem na wschód słońca" Victorii Hislop. Dobrze się czytało, ale nie powaliło mnie tak jak "Wyspa".
Ponadto skończyłam również Adama Formana "Sługi boże", świetnie napisana książka. Trzyma w napięciu ( chociaż wcześniej widziałam film ), no i dużo lepsza od ekranizacji.
Za mną również Jamie Ford "Hotel słodko-gorzkich wspomnień" historia miłości nastolatków w czasie wojny. On Chińczyk, ona Japonka, oboje mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Po latach próba odnalezienia. Czytało się całkiem dobrze...
Przeczytałam również - Joanna Miszczuk "Nefrytowa szpilka". Historia Melanii, jej trudnego dzieciństwa, młodości i udowodnienie otoczeniu, że potrafi osiągnąć bardzo wiele nie mając pomocy znikąd. Świetna książka odsłaniająca nieco życie w Chinach w okresie cesarstwa i współcześnie.

A co aktualnie...
Na czytniku "Dom czwarty" Katarzyny Puzyńskiej. Kolejne śledztwo policjantów z Lipowa, a właściwie już z Brodnicy. Tym razem zaginęła w dziwnych okolicznościach komisarz Klementyna Kopp. Daniel, Weronika i Emilia wyruszają na jej poszukiwania... Kolejny doskonały kryminał polskiej autorki:)
W wersji tradycyjnej "Od kiedy cię nie ma"Louise Candlish. Opowieść o trzech przyjaciółkach, ich dzieciach i tragedii, która spowodowała wyjazd jednej z nich... Na razie tyle. Czyta się dobrze, ale zdrowie nie pozwala na zbyt dużo...



Robótkowo niestety stagnacja:(

No i oczywiście moje maleństwo - Aleks. Tym razem w czasie popołudniowej drzemki:)









Wczoraj zadzwoniła do mnie koleżanka z zaproszeniem na przedstawienie "METRO" Teatru Buffo. Pomimo złego samopoczucia nie mogłam odmówić... nie wiadomo, kiedy znowu będą grali w Szczecinie. Cóż mogę napisać... REWELACJA!!  Niesamowite wrażenia...



Teraz się pochwalę jaki prezent dostałam od Syneczka na Mikołaja:)






Z takim zapasem mogę chorować:) Ale nie będę... jutro do pracy!
Pozdrawiam wszystkie zaglądające tu Duszyczki. Witam serdecznie nowych gości. Zaglądajcie, oglądajcie... skrobnijcie czasami kilka słów:)
I to już wszystko.
Pozdrawiam serdecznie

piątek, 11 listopada 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 79 ) i trochę zmian w życiu...

Witam wszystkich zaglądających do Kącika... niestety z środy zrobił się piątek, ale jak to się mówi lepiej późno niż wcale:)
W kręgu obserwatorów pojawiły się nowe osóbki. Cieszę się, że tu trafiłyście i postanowiłyście pozostać na dłużej. Mam również nadzieję, że każda z was znajdzie coś dla siebie:)

No i czas na raport...
Nadal robi się zielone "coś":) i jeszcze inne rzeczy... ale o tym na razie sza...
Czytelniczo "na tapecie" tradycyjnie dwie książki. Na czytniku "Sługi boże" Adama Formana. Widziałam film ( doskonała rola Bartłomieja Topy - komisarz Warski ) i dlatego z ciekawością sięgnęłam po książkę... i już twierdzę, że jest dużo lepsza niż ekranizacja:)
W wersji papierowej "Z widokiem na wschód słońca" Victorii Hislop. Opowieść o konflikcie grecko-tureckim na Cyprze w latach 70-tych XX wieku. Mieszkańcy żyją obok siebie, pracują razem... a następnie stają po przeciwnych stronach... Czyta się bardzo dobrze:)





W tak zwanym międzyczasie ( od ostatniego posta ) skończyłam "Słowika" Kristin Hannah. To cudowna opowieść o latach II wojny światowej we Francji. Piękna i wzruszająca... naprawdę polecam:)
Nie zachwycił mnie natomiast "Pokój dla artysty" Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego. Jakoś wcześniejsze książki Pani Marii lepiej się czytało...
Również nie trafiła do mnie "Tajemnica domu Helclów" Jacka Dehnela, Piotra Tarczyńskiego i in. Owszem klimacik mieszczański zachowany. Pięknie uchwycone postacie, szczególnie profesorowa Szczupaczyńska:), a jednak po kolejną część już chyba nie sięgnę.
A i jeszcze pochłonęłam czwartą już część cyklu "Stacja Jagodno. Serce z bibuły" Karoliny Wilczyńskiej. Lekka ( choć dająca do myślenia ), chwilami zabawna opowieść o przyjaźni i bezinteresownej pomocy.

Teraz o zmianach...
Po pierwsze moje dziecię wczoraj złożyło ślubowanie i zostało policjantem. Proces rekrutacji trwał od lipca i udało mu się przejść przez wszystkie etapy, a nie było to takie proste. Uroczystość odbyła się w Urzędzie Wojewódzkim... byłam widziałam...








Teraz w przyszłym tygodniu wyjeżdża na szkolenie ( ok. 7 miesięcy )... czyli zostanę sama z ojcem. Dobrze, że przynajmniej mam Alexa:)

Alex skończył dzisiaj pół roku i pomału wyrasta z wieku szczenięcego:)





Kolejna zmiana - podjęłam kolejne studia podyplomowe, w związku z czym mogę rzadziej pisać, ale obiecuję zaglądać do Was.

I to byłoby na tyle.
Jeszcze zapraszam na świeże ciacho drożdżowe z jabłkami i kruszonką... tylko ostrożnie bo bardzo gorące... dopiero wyjęte z piekarnika:)




Pozdrawiam serdecznie.

środa, 26 października 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 78 )

Tym razem się udało i post do Maknety... pomimo ogromnego zmęczenia postanowiłam napisać dzisiaj.

Obiecywałam sobie, że w tym roku już nie kupię sobie żadnej książki... ale jak tu dotrzymać takiej obietnicy kiedy ukazuje się tyle wspaniałości:) Uległam i zakupiłam takie oto książeczki



Dwie autorki "Wyspy" Victorii Hislop, o której pisałam w jednym z poprzednich postów, to "Nić" i ostatnio wydana "Z widokiem na wschód słońca". Oczywiście jak przeczytam podzielę się wrażeniami, ale już wiem, że będą mi się obie podobały:)  Trzecia natomiast to "Słowik" Kristin Hannah. Tę akurat już zaczęłam czytać i mam jak najbardziej pozytywne wrażenia. Dwie siostry, czas wojny i całkowicie odmienne podejście do trudnych chwil...

W moich zieleniach trochę przybyło, ale nadal pozostaje tajemnicą cóż to takiego dziergam:)
Na czytniku również książka Victorii Hislop "Powrót". Czyta się rewelacyjnie, a akcja zaskakuje...



A... jeszcze przeczytałam dla przypomnienia sobie lektury, które aktualnie omawiam z uczniami.



No i odwiedziłam bibliotekę, z której przyniosłam...



Jakoś bardzo książkowy ten post się zrobił:) Dla zmiany... Alex:) Ma już prawie pół roku i jest uroczym, kochanym piesełkiem:)






Na tym kończę... do następnego razu. Być może trochę wcześniej niż za tydzień.
Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Kącika dziękując jednocześnie za pozostawione komentarze. Dzięki Wam mam chęci i siły do pisania kolejnych postów:)

Jeszcze raz serdecznie dziękuję!