niedziela, 19 maja 2019

I znowu "nic" nie robię:)

Witajcie, u mnie dzisiaj pogoda wręcz wakacyjna. Z nieba leje się żar... już o 8.00 trudno było wytrzymać na dworze.
Ostatnio "przykleiło" mi się do rąk szydełko, ale żeby nie było igiełkę też od czasu do czasu łapię. Na specjalne zamówienie powstała karteczka. Miało być: skromnie, z bratkami i krzyżykami.
Miało być..., więc jest...






Ponadto powstała prosta firaneczka do kuchni. Prosta, bo tylko filetem z koronką na dole.
Nici Muza 10, około 2 kłębków, wymiary 95 x 105 cm.






No i dla wielbicielki żółci i pomarańczy powstaje chusta wzorem South Bay... prosty, nieskomplikowany można dłubać i czytać:)






Dziękuję za odwiedziny Kącika i pozostawione komentarze...
Dla Was moje storczyki, które zaczęły kwitnąć jak zwariowane:)




sobota, 4 maja 2019

Szydełko w akcji :)

Dzisiaj przychodzę, aby pokazać Wam najnowsze dziergadełka szydełkowe.
Oto KOT... to prezent na drugie urodzinki pewnej panienki:)







Wysokość 52cm, prawie cztery motki Allize Bella, wypełnienie z kulki silikonowej.


Filetowe serducho dla koleżanki.





Wysokość ok. 30cm, kordonek z zapasów, niestety bez metki:)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam serdecznie.

wtorek, 23 kwietnia 2019

Mów mi Babciu :)

Dzisiaj po długim oczekiwaniu urodziła się moja pierwsza Wnusia:)



Przez długi czas nie było mnie na blogu, bo wiele się działo, i dobrego, i złego...
Cały czas coś robiłam, jednak nie wszystko doczekało się zdjęć i niestety nie mogę pokazać.

Powstał kocyk dla Maleńkiej:) 
120x90 cm, trzy motki Alize Cotton Gold, kolor 62





Pierwsza przytulanka
Alize Bella, kolorów nie podam,bo nie mam metek:), wypełnienie z kulki silikonowej





Skończyłam chustę dla kuzynki
Kokonek Soft 121 Blue Kite, wzór Erigeneia








Dziewczynki Kochane... bardzo dziękuję za życzenia świąteczne. Sama niestety nie wysłałam żadnych kartek, za co bardzo przepraszam:(
Wiecie jednak, że wszystkim życzę jak najlepiej, jak najpiękniej i jak najwięcej:)



Pozdrawiam serdecznie

sobota, 9 lutego 2019

Kartka na rocznicę i ...

Ferie minęły pod znakiem choróbska. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam aż tak chora. Już w ostatnim tygodniu stycznia czułam się źle, ale... przecież do ferii dociągnę. No i dopracowałam, a zamiast odpoczywać i zajmować się przyjemnościami różnorakimi, leżałam półżywa, łykałam antybiotyki i na nic nie miałam ochoty. W poniedziałek do pracy,ale kiepsko to widzę. Nadal dusi mnie potworny kaszel i wieczorami trawi gorączka. Ale co ma być, to będzie...

Jeszcze przed wolnym koleżanka poprosiła o zrobienie kartki dla jej wujostwa na 50-tą rocznicę ślubu. A skoro obiecałam, to półprzytomna, ale dłubałam. Pierwszy raz pokusiłam się o kartkę sztalugową i już wiem, że na pewno powstaną kolejne.

A tak się prezentowała...





W porównaniu z niektórymi Waszymi kartkami nie jest to mistrzostwo świata, ale zamawiającej bardzo się podobała i to najważniejsze.

Ponadto dla pewnej Doroty ( w prezencie imieninowym ) zaczęłam dłubać Enterlac'a i gdyby nie choróbsko zapewne bym skończyła, ale przecież co się odwlecze to nie uciecze... i dostanie swoją chustę trochę później:)






Początkowo myślałam, że polegnę... ale upór i zawziętość zwyciężyły, i opanowałam wzór. Teraz wydaje mi się bajecznie prosty i bardzo dobrze mi się robi. Włóczka z "szafy", czyli zasoby własne. Nawet nie wiem, dlaczego taką miałam, bo niebieski to nie moja bajka, ale koleżanki owszem:)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawiane miłe słowa, cieszą mnie one ogromnie:) 

niedziela, 13 stycznia 2019

Różne różności...

Witam serdecznie w nowym roku. Życzę wszystkim robótkoholiczkom jak najwięcej pomysłów i czasu na ich realizacje:)

Jednocześnie dziękuję za wszystkie życzenia imieninowe i świąteczne, które do mnie dotarły, a Ani i Ani dodatkowo za piękne prezenty :)

Przełom roku nie należał dla mnie do najlepszych. Najpierw choróbsko, później nieciekawe wiadomości i dodatkowo problemy w domu. A co gorsze nie zapowiada się, żeby przynajmniej w najbliższym czasie, uległo coś poprawie. Utwierdzam się coraz bardziej w przekonaniu, że kłopoty i problemy to moja specjalność :)

Ale do rzeczy... Pod koniec roku nasza koleżanka Ania po raz trzeci została Mamą, na świecie pojawił się maleńki Łukaszek. Z tej okazji powędrowały do Maluszka ( no, dla pozostałych członków rodziny też co nieco się znalazło ) kocyk  ( z Alize Gold Cotton kolor 62 wymiar 80x110 cm ) 



i trampeczki:)





W ciągu ostatniego tygodnia zaczęły powstawać kolejne projekty. Z zielonego kokonka ( już z niego zaczynałam chusty, ale mi do niego wzory nie pasowały i sprułam ) robię chustę Christina,




a z moteczków Nako ( dostałam je w prezencie imieninowym od koleżanki z pracy ) - kolejna strzałka



No i jeszcze mój "dziergający inaczej" Alex :)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika, dziękuję jednocześnie za pozostawione miłe słowa:)