Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chusty. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 marca 2021

Marzec

 I kolejny miesiąc zleciał...

Coraz gorzej znoszę tę całą sytuację z Covidem. Zdalna praca mnie wykańcza. No, ale cóż, jakoś trzeba to przetrzymać. Nie chorowałam, jestem po pierwszym szczepieniu, może będzie dobrze.

W tym miesiącu przeczytałam osiem książek. Bardzo różnych książek.



Znacznie lepiej szło mi czytanie niż robótki. Skończyłam jedynie szmatko-maskotkę dla Małej Haneczki, która pojawiła się na świecie 7.03. 







Nadal walczę z chustą.





Jutro moje urodziny, kolejne w samotności. Zapraszam na torta, którego przygotował mąż mojej koleżanki...




A że święta tuż... tuż... życzę Wam wszystkim przede wszystkim zdrowia...



niedziela, 28 lutego 2021

Luty

 Minął luty... Jakoś szybko. 

Co przeczytałam?  Sześć książek, różnych, jednych lepszych, drugich gorszych... jak zawsze.


Dodatkowo do omawiana z uczniami musiałam sobie przypomnieć "Pana Tadeusza" A. Mickiewicza, "W pustyni i w puszczy" H. Sienkiewicza, "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" N.H. Kleinbaum i "Kamienie na szaniec" A. Kamińskiego.  Taka praca... niby co roku to samo, ale pamięć należy odświeżyć.


W robótkach też się trochę podziało. Skończyłam strzałkę, nie zdążyłam zrobić jej zdjęć, poszła sobie do nowej właścicielki.

Skończyłam kocyk, mała Księżniczka może już przychodzić na świat.




Tester jakości musiał się załapać na zdjęcia :)

Aktualnie trzy robótki:

- chusta Kalinda ze wzoru od MyCrochetory


- szmatko-maskotka 



- chusta Hypnosis według projektu  Crochet Frog  robiona w ramach CAL-u. Jestem trochę w tyle, ale niestety doba ostatnio się jakoś skurczyła i nie nadążam.



Jutro już marzec, co nam przyniesie jeszcze nie wiadomo...

Życzę Wam spokoju i normalności w tym nienormalnym czasie:)

niedziela, 31 stycznia 2021

Styczeń

 Witam, po bardzo dłuuuuuugiej przerwie. Powracam do blogowego świata, jednak będę publikowała tylko jednego posta miesięcznie, zawsze ostatniego dnia. Pokażę w nim co zrobiłam i co przeczytałam.

Najpierw książki. W styczniu było ich osiem. Tematyka różnorodna. Jedne lepsze, drugie gorsze... zależy kto co lubi. 


Jeżeli chodzi o robótki, to dokończyłam dawno zaczętą chustę wzorem mech. Bardzo ten wzór mi się spodobał, dlatego też na pewno zrobię nim jeszcze niejedną.



Aktualnie mam zaczęte dwie ( te nad którymi pracuję ) robótki...

Strzałka na drutach...



Kocyk dla małej Haneczki, która niedługo pojawi się na świecie...


I to już wszystko...

Pozdrawiam serdecznie

niedziela, 19 maja 2019

I znowu "nic" nie robię:)

Witajcie, u mnie dzisiaj pogoda wręcz wakacyjna. Z nieba leje się żar... już o 8.00 trudno było wytrzymać na dworze.
Ostatnio "przykleiło" mi się do rąk szydełko, ale żeby nie było igiełkę też od czasu do czasu łapię. Na specjalne zamówienie powstała karteczka. Miało być: skromnie, z bratkami i krzyżykami.
Miało być..., więc jest...






Ponadto powstała prosta firaneczka do kuchni. Prosta, bo tylko filetem z koronką na dole.
Nici Muza 10, około 2 kłębków, wymiary 95 x 105 cm.






No i dla wielbicielki żółci i pomarańczy powstaje chusta wzorem South Bay... prosty, nieskomplikowany można dłubać i czytać:)






Dziękuję za odwiedziny Kącika i pozostawione komentarze...
Dla Was moje storczyki, które zaczęły kwitnąć jak zwariowane:)




wtorek, 23 kwietnia 2019

Mów mi Babciu :)

Dzisiaj po długim oczekiwaniu urodziła się moja pierwsza Wnusia:)



Przez długi czas nie było mnie na blogu, bo wiele się działo, i dobrego, i złego...
Cały czas coś robiłam, jednak nie wszystko doczekało się zdjęć i niestety nie mogę pokazać.

Powstał kocyk dla Maleńkiej:) 
120x90 cm, trzy motki Alize Cotton Gold, kolor 62





Pierwsza przytulanka
Alize Bella, kolorów nie podam,bo nie mam metek:), wypełnienie z kulki silikonowej





Skończyłam chustę dla kuzynki
Kokonek Soft 121 Blue Kite, wzór Erigeneia








Dziewczynki Kochane... bardzo dziękuję za życzenia świąteczne. Sama niestety nie wysłałam żadnych kartek, za co bardzo przepraszam:(
Wiecie jednak, że wszystkim życzę jak najlepiej, jak najpiękniej i jak najwięcej:)



Pozdrawiam serdecznie

sobota, 9 lutego 2019

Kartka na rocznicę i ...

Ferie minęły pod znakiem choróbska. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam aż tak chora. Już w ostatnim tygodniu stycznia czułam się źle, ale... przecież do ferii dociągnę. No i dopracowałam, a zamiast odpoczywać i zajmować się przyjemnościami różnorakimi, leżałam półżywa, łykałam antybiotyki i na nic nie miałam ochoty. W poniedziałek do pracy,ale kiepsko to widzę. Nadal dusi mnie potworny kaszel i wieczorami trawi gorączka. Ale co ma być, to będzie...

Jeszcze przed wolnym koleżanka poprosiła o zrobienie kartki dla jej wujostwa na 50-tą rocznicę ślubu. A skoro obiecałam, to półprzytomna, ale dłubałam. Pierwszy raz pokusiłam się o kartkę sztalugową i już wiem, że na pewno powstaną kolejne.

A tak się prezentowała...





W porównaniu z niektórymi Waszymi kartkami nie jest to mistrzostwo świata, ale zamawiającej bardzo się podobała i to najważniejsze.

Ponadto dla pewnej Doroty ( w prezencie imieninowym ) zaczęłam dłubać Enterlac'a i gdyby nie choróbsko zapewne bym skończyła, ale przecież co się odwlecze to nie uciecze... i dostanie swoją chustę trochę później:)






Początkowo myślałam, że polegnę... ale upór i zawziętość zwyciężyły, i opanowałam wzór. Teraz wydaje mi się bajecznie prosty i bardzo dobrze mi się robi. Włóczka z "szafy", czyli zasoby własne. Nawet nie wiem, dlaczego taką miałam, bo niebieski to nie moja bajka, ale koleżanki owszem:)

Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawiane miłe słowa, cieszą mnie one ogromnie:)