Jest późno... ale jeszcze środa:)
Od 18-tej do teraz sprawdzałam prace uczniów :( Niby nic takiego, ale każda wymaga przynajmniej 7-10 minut, a czas szybko leci... O ich "jakości" już kiedyś pisałam :(
Wracam do przyjemniejszych tematów...
Czytam i dziergam... A korzystając z okazji, że nasza dyrekcja dała nam 12 i 13 listopada wolne, zostawiłam swoich panów ( ojca i syna ) na gospodarstwie, a sama pojechałam trochę odpocząć. Kilka dni poza domem, a jak dobrze mi to zrobiło dla psychiki :)
Oczywiście większość czasu spędziłam na przyjemnościach. Powstało trochę różności, które Wam zaprezentuję jeszcze w formie roboczej:)
Dwa komplety podkładek ( wzór już wielokrotnie prezentowany )
Jeden większy aniołek ( będzie ich jeszcze kilka )
I trochę mniejszych ( tu i w całości i kilka bez sukienek... zrobią się w najbliższym czasie :) )
No i jeszcze wyszywa się druga miniaturka ( będą jeszcze dwie )
Jak widzicie nie próżnuję... chociaż chwilami doby brakuje :)
Aktualnie poczytuję ( jak zwykle ) dwie książki. Na czytniku pierwszy tom "Stulecia Winnych" Ałbeny Grabowskiej. W wersji papierowej "Dziedzictwo von Becków" Joanny Jax.
Obie czyta się rewelacyjnie, więc mam dylemat, po którą kiedy sięgnąć:)
Z wyjazdu przywiozłam sobie trochę "łupów", czyli poczyniłam małe zakupki... ale o tym w kolejnym poście:)
Witam cieplutko dwie duszyczki wśród obserwatorów Tysię i Jadzię Król. Mam nadzieję, że znajdziecie w Kąciku coś dla siebie i będziecie tu często gościć.
Dziękuję, za komentarze pozostawione pod ostatnim postem. Gwoli wyjaśnienia... dziwiłyście się, że pięć książek przyniesionych z biblioteki nazwałam małym stosikiem... zwykle przynoszę sobie osiem do dziesięciu tytułów, więc...
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Etykiety
Alex
(21)
Amigurumi
(3)
Apilkacje maszynowe
(1)
Boże Narodzenie
(7)
Buciki dla dzieci.
(2)
Candy
(9)
Chusty
(14)
Creative Blog Tour
(1)
Dni Morza
(1)
Druty
(10)
Hafciarska lista życzeń
(7)
Haft gobelinowy
(22)
Haft krzyżykowy
(89)
Haft matematyczny
(2)
Haftowane drobiazgi
(29)
Kartki okolicznościowe
(38)
Kocyki
(5)
Konkurs
(4)
Krasnale
(3)
Książki
(103)
Książkowe wyzwanie 2015
(28)
Książkowe wyzwanie 2016
(21)
Kulinaria
(27)
Kwiaty na balkonie
(2)
Metryczka
(1)
Metryczki
(5)
Obrazy haftowane
(31)
Obrazy mojej Mamy
(1)
Ośmiorniczki dla wcześniaków
(2)
Podkładki
(11)
Prezenty
(17)
Pudełka
(1)
SAL bożonarodzeniowy
(6)
SAL Księżycowy
(7)
SAL Rosetta
(3)
SAL z imbryczkiem
(4)
Serwetki haftowane
(2)
Serwetki szydełkowe
(47)
Storczyki
(8)
Swetry
(2)
Szczecin
(1)
Szydełko
(6)
Szydełkowe firanki
(2)
Świątecznie
(7)
Trochę rymów
(1)
Wielkanoc
(7)
Wnusia
(1)
Wspólne czytanie i dzierganie
(81)
Wycieczka
(3)
Wyślij prezent na urodziny
(2)
Wzory szydełkowe
(5)
Zabawa wyzwaniowa u Hanulka
(3)
Zabawy blogowe
(8)
Zakładki
(9)
Zakupowo
(12)
Zdjęcia
(3)
Złap licznik
(5)
Zmiany
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książkowe wyzwanie 2015. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książkowe wyzwanie 2015. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 listopada 2015
środa, 4 listopada 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 57 )
Udało się... zdążyłam w środę :)
Staram się przeorganizować trochę swój czas i obowiązki ( i te domowe i zawodowe ), aby wrócić w pełni na tory robótkowo - czytelnicze. Nie co dzień udaje mi się zrealizować zamierzenia, jednak wszystko idzie w dobrym kierunku:)
Robótkowo kończę miniaturkę Madonny ( zostało dosłownie kilka krzyżyków ), po jej skończeniu mam zamiar wyszyć jeszcze dwie takie same:)
Czytelniczo, znowu dwie książeczki. Na czytniku czwarta część opowieści o policjantach z Lipowa, czyli "Z jednym wyjatkiem" Katarzyny Puzyńskiej. Kolejna zagadka do rozwiązania, a jej sedno tkwi daleko w przeszłości. Bardzo podobają mi się książki tej autorki, czyta się je "jednym tchem", trudno się oderwać:) W wersji papierowej "Droga do domu" Gabrieli Gargaś. Dopiero jestem po kilku stronach, więc trudno cokolwiek konkretnego napisać. Z opisu wiem, że to opowieść o pięciu kobietach, które spotykają się w czasie podróży...
Odwiedziłam w poniedziałek bibliotekę i przyniosłam z niej kilka książeczek:)
Ostatnio jak kleiłam kartki, używałam bardzo niecenzuralnego języka męcząc się z klejem. A wczoraj od mojego syneczka dostałam
z komentarzem: " Już dawno mówiłem żebyś sobie kupiła. I nie rzucaj mięsem więcej". Kochane mam dziecko, prawda?
Witam wśród obserwatorów nową duszyczkę, Ewę Jurewicz. Mam nadzieję, że zagościsz na dłużej i znajdziesz u mnie coś ciekawego.
Pozdrawiam serdecznie
Staram się przeorganizować trochę swój czas i obowiązki ( i te domowe i zawodowe ), aby wrócić w pełni na tory robótkowo - czytelnicze. Nie co dzień udaje mi się zrealizować zamierzenia, jednak wszystko idzie w dobrym kierunku:)
Robótkowo kończę miniaturkę Madonny ( zostało dosłownie kilka krzyżyków ), po jej skończeniu mam zamiar wyszyć jeszcze dwie takie same:)
Czytelniczo, znowu dwie książeczki. Na czytniku czwarta część opowieści o policjantach z Lipowa, czyli "Z jednym wyjatkiem" Katarzyny Puzyńskiej. Kolejna zagadka do rozwiązania, a jej sedno tkwi daleko w przeszłości. Bardzo podobają mi się książki tej autorki, czyta się je "jednym tchem", trudno się oderwać:) W wersji papierowej "Droga do domu" Gabrieli Gargaś. Dopiero jestem po kilku stronach, więc trudno cokolwiek konkretnego napisać. Z opisu wiem, że to opowieść o pięciu kobietach, które spotykają się w czasie podróży...
Odwiedziłam w poniedziałek bibliotekę i przyniosłam z niej kilka książeczek:)
Ostatnio jak kleiłam kartki, używałam bardzo niecenzuralnego języka męcząc się z klejem. A wczoraj od mojego syneczka dostałam
z komentarzem: " Już dawno mówiłem żebyś sobie kupiła. I nie rzucaj mięsem więcej". Kochane mam dziecko, prawda?
Witam wśród obserwatorów nową duszyczkę, Ewę Jurewicz. Mam nadzieję, że zagościsz na dłużej i znajdziesz u mnie coś ciekawego.
Pozdrawiam serdecznie
środa, 28 października 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 56 )
Nareszcie udało mi się trafić na środę... no i swój wolny czas:)
Czytelniczo cały czas coś się dzieje. Staram się na bieżąco uaktualniać Książkowisko, więc zainteresowane duszyczki tam odsyłam.
Aktualnie poczytuję ( jak zwykle ) dwie pozycje. W wersji elektronicznej "Ekstrakt z kwiatu orchidei" Weroniki Wierzchowskiej. Bohaterki książki zajmują się produkcją kosmetyków i podobnie, jak większość z nas, zmagają się z codziennością. Mają dni lepsze i gorsze... weselsze i smutne, jednak nie poddają się i walczą. Czyta się dobrze.
W wersji papierowej - Santa Montefiore "Dom nad morzem". Na razie trudno cokolwiek mi napisać, przeczytałam zaledwie kilkanaście stron.
Oczywiście na bieżąco czytam również prace uczniów. Czasami padam ze śmiechu, czasem wyję z rozpaczy...
Bieżniczek imieninowy skończyłam. Solenizantka dostanie go jutro wraz z odpowiednią kartką z życzeniami. Koronkę wokół zapanowałam inną, Jednak odezwał się znowu mój splot nerwowy w prawej ręce i niestety ból nie pozwala mi na dłuższy wysiłek. Samo pisanie jest wielkim wysiłkiem.
Mam kilka zaplanowanych rzeczy na najbliższy czas. jednak co uda mi się zrobić, to się okaże w praktyce.
Na dzisiaj kończę. Dziękuję za Wasze wizyty w Kąciku. Jednak pomimo tego, że rzadko tu bywam, pamiętacie o mnie. Cieszy mnie to niezmiernie.
Pozdrawiam serdecznie
Czytelniczo cały czas coś się dzieje. Staram się na bieżąco uaktualniać Książkowisko, więc zainteresowane duszyczki tam odsyłam.
Aktualnie poczytuję ( jak zwykle ) dwie pozycje. W wersji elektronicznej "Ekstrakt z kwiatu orchidei" Weroniki Wierzchowskiej. Bohaterki książki zajmują się produkcją kosmetyków i podobnie, jak większość z nas, zmagają się z codziennością. Mają dni lepsze i gorsze... weselsze i smutne, jednak nie poddają się i walczą. Czyta się dobrze.
W wersji papierowej - Santa Montefiore "Dom nad morzem". Na razie trudno cokolwiek mi napisać, przeczytałam zaledwie kilkanaście stron.
Oczywiście na bieżąco czytam również prace uczniów. Czasami padam ze śmiechu, czasem wyję z rozpaczy...
Bieżniczek imieninowy skończyłam. Solenizantka dostanie go jutro wraz z odpowiednią kartką z życzeniami. Koronkę wokół zapanowałam inną, Jednak odezwał się znowu mój splot nerwowy w prawej ręce i niestety ból nie pozwala mi na dłuższy wysiłek. Samo pisanie jest wielkim wysiłkiem.
Wymiary 85 x 40 cm
Nici Maxi, kolor krem
Mam kilka zaplanowanych rzeczy na najbliższy czas. jednak co uda mi się zrobić, to się okaże w praktyce.
Na dzisiaj kończę. Dziękuję za Wasze wizyty w Kąciku. Jednak pomimo tego, że rzadko tu bywam, pamiętacie o mnie. Cieszy mnie to niezmiernie.
Pozdrawiam serdecznie
środa, 23 września 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 55 )
I kolejna środa nadeszła całkiem niespodziewanie:)
Na szydełku nadal okrągła serwetka ( robię ostatnio po kilka słupków dziennie ), a w czytaniu Charlotte Link "Ciernista róża" i na czytniku kolejna część opowiadająca o policjantach z Lipowa, czyli "Trzydziesta pierwsza" Katarzyny Puzyńskiej. Oba tytuły czyta się bardzo dobrze, jednak cierpię na deficyt wolnego czasu:) Zaczęły się niestety zeszyty, kartkówki, zebrania, rady... czyli szara szkolna rzeczywistość:)
Od mojego osobistego Dziecięcia dostałam książkę, na wydanie której czekałam niecierpliwie. Bardzo lubię styl jakim posługuje się ta autorka. Mam i przeczytałam dwie pierwsze jej książki i niecierpliwie czekałam na kolejny tytuł na naszym rynku. A teraz go mam:)
A że już jesień... to i jesienny widoczek na pożegnanie...
Dzięki za Wasze wizyty i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam serdecznie
Na szydełku nadal okrągła serwetka ( robię ostatnio po kilka słupków dziennie ), a w czytaniu Charlotte Link "Ciernista róża" i na czytniku kolejna część opowiadająca o policjantach z Lipowa, czyli "Trzydziesta pierwsza" Katarzyny Puzyńskiej. Oba tytuły czyta się bardzo dobrze, jednak cierpię na deficyt wolnego czasu:) Zaczęły się niestety zeszyty, kartkówki, zebrania, rady... czyli szara szkolna rzeczywistość:)
Od mojego osobistego Dziecięcia dostałam książkę, na wydanie której czekałam niecierpliwie. Bardzo lubię styl jakim posługuje się ta autorka. Mam i przeczytałam dwie pierwsze jej książki i niecierpliwie czekałam na kolejny tytuł na naszym rynku. A teraz go mam:)
A że już jesień... to i jesienny widoczek na pożegnanie...
Dzięki za Wasze wizyty i pozostawione komentarze.
Pozdrawiam serdecznie
środa, 16 września 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 54 )
Witam wszystkie Dziergaczki i Czytaczki:) po ponad tygodniowej przerwie spowodowanej wyjazdem z "potworami" ( czytaj: uczniami ) na całotygodniową wycieczkę do Szklarskiej Poręby:)
Karkonosze i Góry Izerskie to moje ukochane tereny i gdyby nie "mały" dodatek w postaci dzieci, mogłabym spokojnie napisać, że odpoczęłam i naładowałam baterie. Niestety wróciłam tak skonana, że właściwie jeszcze do końca nie doszłam do siebie:) Po takich atrakcjach normalnie człowiek powinien dostać tydzień płatnego urlopu:)
To kilka miejsc, które odwiedziliśmy:)
Nocne czuwanie odbywało się oczywiście z książką, bo jak mogłoby być inaczej. A że "potwory" wytrzymałe, to i trochę przeczytałam:)
Mam za sobą drugą część opowieści o policjantach z Lipowa - "Więcej czerwieni" Katarzyny Puzyńskiej. I podobnie jak przy części pierwszej, nie zawiodłam się. Autorka snuje swoją opowieść wielowątkowo, miesza ( w pozytywnym znaczeniu ) czytelnikowi w głowie i doprowadza do zaskakującego finału. Czytało się rewelacyjnie.
Ponadto pochłonęłam całą trylogię "Szukaj mnie wśród lawendy" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, czyli opowieści o trzech siostrach Skotnickich, bliźniaczkach Zuzannie i Zofii, oraz młodszej Gabrieli, Każda skrywa tajemnice z przeszłości, które nie pozwalają im uwierzyć w szczęśliwą miłość. Każda z nich odnajduje swoje szczęście na małej chorwackiej wyspie. Czyta się świetnie... taka lekka odskocznia, chociaż dająca co nieco do przemyślenia.
Obecnie tradycyjnie mam w czytaniu dwie pozycje. Na czytniku "Ostatnią kartą jest śmierć" Anny Klejzerowicz. To pierwsza część opowieści o dziennikarce Weronice, która po stracie pracy, postanawia założyć agencję detektywistyczną. Pierwszym zleceniem jest odnalezienie zabójcy znanej wróżki, u której bohaterka zasięgała porady.
W wydaniu tradycyjnym nareszcie wzięłam się za "Ciernistą różę" Charlotte Link, którą dostałam już dość dawno temu. Do miasteczka na małej angielskiej wyspie trafia Karin. Nawiązuje znajomość z Beatrice, starszą panią hodującą róże. W okolicy policja zaczyna znajdować ciała zamordowanych ludzi...
Lubię książki tej autorki, dlatego czytam ją z przyjemnością.
Jeśli chodzi o robótki, to dzieje się niewiele. Zrobiłam raptem trzy okrążenia serwetki. No i powstała kartka urodzinowa dla koleżanki:)
A to zdobycze przyniesione wczoraj z biblioteki...
I to dziś na tyle...
Dziękuję za Wasze liczne odwiedziny i pozostawione miłe komentarze. Cieszę się, że pomimo tego, że ostatnio niezbyt dużo tu się dzieje, zaglądacie do Kącika. To motywuje mnie do jakiegoś działania.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
Karkonosze i Góry Izerskie to moje ukochane tereny i gdyby nie "mały" dodatek w postaci dzieci, mogłabym spokojnie napisać, że odpoczęłam i naładowałam baterie. Niestety wróciłam tak skonana, że właściwie jeszcze do końca nie doszłam do siebie:) Po takich atrakcjach normalnie człowiek powinien dostać tydzień płatnego urlopu:)
To kilka miejsc, które odwiedziliśmy:)
Nocne czuwanie odbywało się oczywiście z książką, bo jak mogłoby być inaczej. A że "potwory" wytrzymałe, to i trochę przeczytałam:)
Mam za sobą drugą część opowieści o policjantach z Lipowa - "Więcej czerwieni" Katarzyny Puzyńskiej. I podobnie jak przy części pierwszej, nie zawiodłam się. Autorka snuje swoją opowieść wielowątkowo, miesza ( w pozytywnym znaczeniu ) czytelnikowi w głowie i doprowadza do zaskakującego finału. Czytało się rewelacyjnie.
Ponadto pochłonęłam całą trylogię "Szukaj mnie wśród lawendy" Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, czyli opowieści o trzech siostrach Skotnickich, bliźniaczkach Zuzannie i Zofii, oraz młodszej Gabrieli, Każda skrywa tajemnice z przeszłości, które nie pozwalają im uwierzyć w szczęśliwą miłość. Każda z nich odnajduje swoje szczęście na małej chorwackiej wyspie. Czyta się świetnie... taka lekka odskocznia, chociaż dająca co nieco do przemyślenia.
Obecnie tradycyjnie mam w czytaniu dwie pozycje. Na czytniku "Ostatnią kartą jest śmierć" Anny Klejzerowicz. To pierwsza część opowieści o dziennikarce Weronice, która po stracie pracy, postanawia założyć agencję detektywistyczną. Pierwszym zleceniem jest odnalezienie zabójcy znanej wróżki, u której bohaterka zasięgała porady.
W wydaniu tradycyjnym nareszcie wzięłam się za "Ciernistą różę" Charlotte Link, którą dostałam już dość dawno temu. Do miasteczka na małej angielskiej wyspie trafia Karin. Nawiązuje znajomość z Beatrice, starszą panią hodującą róże. W okolicy policja zaczyna znajdować ciała zamordowanych ludzi...
Lubię książki tej autorki, dlatego czytam ją z przyjemnością.
Jeśli chodzi o robótki, to dzieje się niewiele. Zrobiłam raptem trzy okrążenia serwetki. No i powstała kartka urodzinowa dla koleżanki:)
A to zdobycze przyniesione wczoraj z biblioteki...
I to dziś na tyle...
Dziękuję za Wasze liczne odwiedziny i pozostawione miłe komentarze. Cieszę się, że pomimo tego, że ostatnio niezbyt dużo tu się dzieje, zaglądacie do Kącika. To motywuje mnie do jakiegoś działania.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.
środa, 2 września 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 53 )
Kolejna środa.
I cóż mogę napisać... Robótkowy zastój, ale wszak rok szkolny się zaczął i trzeba podołać papierologii:)
Dotarły do mnie nici, więc będę mogła dokończyć serwetkę, zaczętą na wyjeździe wakacyjnym:)
Czytelniczo, coś tam się dzieje...
Od poprzedniej środy przeczytałam "Sama tego chciałaś Zuzanno" Krystyny Bartłomiejczyk. Takie czytadło o kobietce całkowicie podporządkowanej mężowi, dzieciom i zajęciom domowym. Pewnego dnia spotyka Wiewiórę... i wszystko ulega zmianie. Przeczytać można, ale mnie osobiście nie powaliło.
Aktualnie na czytniku mam "Plantację Somerset" Leili Meacham. Czytałam wcześniej "Róże" tej autorki, a obecna powieść jest właściwie jej pierwszą częścią. Teksas, osadnicy, niewolnicy...
Czyta się świetnie...
A w wersji tradycyjnej mam zamiar zacząć "Więcej czerwieni" Katarzyny Puzyńskiej, czyli kolejną opowieść o policjantach z Lipowa.
Dziękuję za Wasze odwiedziny, pozostawione miłe słowa i zapraszam ponownie do Kącika.
Pozdrawiam serdecznie
I cóż mogę napisać... Robótkowy zastój, ale wszak rok szkolny się zaczął i trzeba podołać papierologii:)
Dotarły do mnie nici, więc będę mogła dokończyć serwetkę, zaczętą na wyjeździe wakacyjnym:)
Czytelniczo, coś tam się dzieje...
Od poprzedniej środy przeczytałam "Sama tego chciałaś Zuzanno" Krystyny Bartłomiejczyk. Takie czytadło o kobietce całkowicie podporządkowanej mężowi, dzieciom i zajęciom domowym. Pewnego dnia spotyka Wiewiórę... i wszystko ulega zmianie. Przeczytać można, ale mnie osobiście nie powaliło.
Aktualnie na czytniku mam "Plantację Somerset" Leili Meacham. Czytałam wcześniej "Róże" tej autorki, a obecna powieść jest właściwie jej pierwszą częścią. Teksas, osadnicy, niewolnicy...
Czyta się świetnie...
A w wersji tradycyjnej mam zamiar zacząć "Więcej czerwieni" Katarzyny Puzyńskiej, czyli kolejną opowieść o policjantach z Lipowa.
Dziękuję za Wasze odwiedziny, pozostawione miłe słowa i zapraszam ponownie do Kącika.
Pozdrawiam serdecznie
środa, 26 sierpnia 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 52 )
Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat.
W rękach nadal wyszywana "Dziewczyna czytająca przy oknie", a czytelniczo na czytniku nadal "Motylek" ( bardzo mi się podoba, ale... niestety rok szkolny zbliża się ogromnymi krokami i częściej czytam zmiany w prawie oświatowym niż dla przyjemności ), a w wersji papierowej "Szepty" Ireny Matuszkiewicz. Opowieść o 80-letniej Felicji, zwanej Funią, jej trudnych relacjach z córką oraz jej koleżankach określających się "alebabki" ( średnia wieku 75 lat ). Czyta się dobrze, można i się pośmiać i zastanowić nad życiem.
Obiecałam pokazać kanwy, które ostatnio dostałam.
Jest to "Czytająca" lub "Pasjonująca lektura"
Oraz "Hafciarka"
Jak widzicie koleżanki ostatnio o mnie dbają, abym miała w co igiełkę wbijać:) Jeszcze nie wiem kiedy się za nie zabiorę, bo mam już co nieco zaplanowane:)
Dziękuję za komentarze. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.
W rękach nadal wyszywana "Dziewczyna czytająca przy oknie", a czytelniczo na czytniku nadal "Motylek" ( bardzo mi się podoba, ale... niestety rok szkolny zbliża się ogromnymi krokami i częściej czytam zmiany w prawie oświatowym niż dla przyjemności ), a w wersji papierowej "Szepty" Ireny Matuszkiewicz. Opowieść o 80-letniej Felicji, zwanej Funią, jej trudnych relacjach z córką oraz jej koleżankach określających się "alebabki" ( średnia wieku 75 lat ). Czyta się dobrze, można i się pośmiać i zastanowić nad życiem.
Obiecałam pokazać kanwy, które ostatnio dostałam.
Jest to "Czytająca" lub "Pasjonująca lektura"
Oraz "Hafciarka"
Jak widzicie koleżanki ostatnio o mnie dbają, abym miała w co igiełkę wbijać:) Jeszcze nie wiem kiedy się za nie zabiorę, bo mam już co nieco zaplanowane:)
Dziękuję za komentarze. Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.
środa, 19 sierpnia 2015
Wspólne czytanie i dzierganie ( 51 )
Tym razem będzie tak jak należy, czyli o czytaniu w środę.
Aktualnie dwie książeczki się czytają:)
W tradycyjnym, papierowym wydaniu "Grzeszna miłość" Artura Weldena. Bohaterem powieści jest bogaty ziemianin, zamieszkujący w majątku na Lubelszczyźnie. Jeremi jest również uznanym malarzem. Zakochuje się w mężatce, co prowadzi do cierpienia, które w końcu zostaje nagrodzone. Autor świetnie opisuje życie ludzi w latach dwudziestych ubiegłego wieku, sprawia to, że książkę czyta się "jednym tchem".
Na czytniku pierwsza część opowieści o policjantach z Lipowa - "Motylek" Katarzyny Puzyńskiej. Mazurska wieś. Odnaleziono zwłoki zakonnicy. Ginie kolejna kobieta. Policja musi działać, aby nie doszło do następnej zbrodni...
Czyta się całkiem dobrze.
Skończyłam liliowy komplecik podkładek, co prawda jeszcze czekają na "dalszą obróbkę":)
Nici do dużej serwetki/obrusika przyjadą w sobotę, to będę mogła pomału kończyć i tą robótkę. W poniedziałek wróciłam do mojego haftu.
Poprzednio było tyle
W poniedziałek wieczorem przybyło odrobinę
Podobnie we wtorek
I dzisiaj, na chwilę obecną, haft wygląda tak
Może wieczorkiem jeszcze trochę krzyżyków postawię, bo przecież jest całkiem młoda godzina :)
Dziękuję za odwiedziny Kącika i pozostawione miłe słowa.
Pozdrawiam serdecznie
Aktualnie dwie książeczki się czytają:)
W tradycyjnym, papierowym wydaniu "Grzeszna miłość" Artura Weldena. Bohaterem powieści jest bogaty ziemianin, zamieszkujący w majątku na Lubelszczyźnie. Jeremi jest również uznanym malarzem. Zakochuje się w mężatce, co prowadzi do cierpienia, które w końcu zostaje nagrodzone. Autor świetnie opisuje życie ludzi w latach dwudziestych ubiegłego wieku, sprawia to, że książkę czyta się "jednym tchem".
Na czytniku pierwsza część opowieści o policjantach z Lipowa - "Motylek" Katarzyny Puzyńskiej. Mazurska wieś. Odnaleziono zwłoki zakonnicy. Ginie kolejna kobieta. Policja musi działać, aby nie doszło do następnej zbrodni...
Czyta się całkiem dobrze.
Skończyłam liliowy komplecik podkładek, co prawda jeszcze czekają na "dalszą obróbkę":)
Nici do dużej serwetki/obrusika przyjadą w sobotę, to będę mogła pomału kończyć i tą robótkę. W poniedziałek wróciłam do mojego haftu.
Poprzednio było tyle
W poniedziałek wieczorem przybyło odrobinę
Podobnie we wtorek
I dzisiaj, na chwilę obecną, haft wygląda tak
Może wieczorkiem jeszcze trochę krzyżyków postawię, bo przecież jest całkiem młoda godzina :)
Dziękuję za odwiedziny Kącika i pozostawione miłe słowa.
Pozdrawiam serdecznie
piątek, 14 sierpnia 2015
Wspólne czytania i dziergania ( 50 )... w piątek? A czemu by nie :)
Witam po powrocie z krótkiego wyjazdu. Wróciłam w środę wieczorem... ale czwartek i pół dzisiejszego dnia doprowadzałam domek do używalności po rządach syna i mojego ojca :)
Zacznę od tego co przeczytałam... jak zwykle trochę się nazbierało :)

Sarah Waters "Za ścianą" - Londyn, czas po pierwszej wojnie światowej. Wdowa Wray, mieszkająca ze swoją niezamężną córką Frances, zmuszona sytuacją finansową, odnajmuje część domu młodemu małżeństwu. Ich pojawienie się zmienia całkowicie życie matki i córki. Młodą kobietę bardzo intrygują lokatorzy, podgląda ich, podsłuchuje zza ściany. Wkrótce zaprzyjaźnia się z Lilian. Wówczas następuje zwrot... pomiędzy kobietami zaczyna budzić się namiętność...
Autorka w rewelacyjny i subtelny sposób opisuje postacie bohaterek. Czyta się bardzo dobrze.

Kolejna książka Małgorzaty J. Kurskiej, tym razem "Babska misja". Doskonała lektura na letni czas.
Lukrecja i Monika mieszkają razem, bo tak im wygodniej.
Lukrecja - dziennikarka w lokalnej gazetce, Monika - pielęgniarka w szpitalu.
Na skutek pewnego zbiegu wydarzeń i okoliczności zostają wciągnięte w śledztwo w sprawie śmierci ich sąsiadki.
Dla jednej i drugiej zakończy się ono... miłością.
I coś, zarówno trudnego, jak i ... zabrakło mi słów. Trylogia szwedzkiego pisarza Jonasa Gardella "Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek" opisuje losy siedmiu przyjaciół - młodych mężczyzn, homoseksualistów żyjących w Sztokholmie w latach 80-tych. Słodko-gorzka opowieść o innej miłości, początkach AIDS i... śmierci.
Czyta się ciężko... jednak moim zdaniem warto...
Aktualna lektura to "Stuletnia Gospoda" Katarzyny Majgier. Pełna smaku opowieść o trzech pokoleniach rodziny zarządzającej gospodą. Radości i trudności jakie napotykają w codziennym zmaganiu się z rzeczywistością. Rewelacyjnie pokazane sylwetki bohaterów sprawiają, że odnosi się wrażenie, jakbyśmy już niejednokrotnie odwiedzili gospodę i zajadali się serwowanymi tam przysmakami...
Teraz mogę pokazać co wydziergałam podczas wyjazdu. Jeszcze nie wyprane i wyprasowane, tzw. świeżynka :).
Błękitny kompecik - sześć mniejszych i jedna większa serwetka...
I żółty...
I liliowo-wrzosowy ( chyba:) ), który muszę dokończyć...
I duża serwetka, a właściwie po skończeniu będzie mały obrusik... Muszę tylko pojechać do Szczecina i dokupić nici... Na razie ( bez 17-stu rzędów ) ma nieco ponad 60 cm średnicy.
Na dzień dzisiejszy to wszystko. Będę wykańczała zaczęte na wyjeździe serwetki i wracam do mojego hafciku "Dziewczyny czytającej przy oknie".
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.
Zacznę od tego co przeczytałam... jak zwykle trochę się nazbierało :)

Sarah Waters "Za ścianą" - Londyn, czas po pierwszej wojnie światowej. Wdowa Wray, mieszkająca ze swoją niezamężną córką Frances, zmuszona sytuacją finansową, odnajmuje część domu młodemu małżeństwu. Ich pojawienie się zmienia całkowicie życie matki i córki. Młodą kobietę bardzo intrygują lokatorzy, podgląda ich, podsłuchuje zza ściany. Wkrótce zaprzyjaźnia się z Lilian. Wówczas następuje zwrot... pomiędzy kobietami zaczyna budzić się namiętność...
Autorka w rewelacyjny i subtelny sposób opisuje postacie bohaterek. Czyta się bardzo dobrze.

Kolejna książka Małgorzaty J. Kurskiej, tym razem "Babska misja". Doskonała lektura na letni czas.
Lukrecja i Monika mieszkają razem, bo tak im wygodniej.
Lukrecja - dziennikarka w lokalnej gazetce, Monika - pielęgniarka w szpitalu.
Na skutek pewnego zbiegu wydarzeń i okoliczności zostają wciągnięte w śledztwo w sprawie śmierci ich sąsiadki.
Dla jednej i drugiej zakończy się ono... miłością.
I coś, zarówno trudnego, jak i ... zabrakło mi słów. Trylogia szwedzkiego pisarza Jonasa Gardella "Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek" opisuje losy siedmiu przyjaciół - młodych mężczyzn, homoseksualistów żyjących w Sztokholmie w latach 80-tych. Słodko-gorzka opowieść o innej miłości, początkach AIDS i... śmierci.
Czyta się ciężko... jednak moim zdaniem warto...
Aktualna lektura to "Stuletnia Gospoda" Katarzyny Majgier. Pełna smaku opowieść o trzech pokoleniach rodziny zarządzającej gospodą. Radości i trudności jakie napotykają w codziennym zmaganiu się z rzeczywistością. Rewelacyjnie pokazane sylwetki bohaterów sprawiają, że odnosi się wrażenie, jakbyśmy już niejednokrotnie odwiedzili gospodę i zajadali się serwowanymi tam przysmakami...
Teraz mogę pokazać co wydziergałam podczas wyjazdu. Jeszcze nie wyprane i wyprasowane, tzw. świeżynka :).
Błękitny kompecik - sześć mniejszych i jedna większa serwetka...
I żółty...
I liliowo-wrzosowy ( chyba:) ), który muszę dokończyć...
I duża serwetka, a właściwie po skończeniu będzie mały obrusik... Muszę tylko pojechać do Szczecina i dokupić nici... Na razie ( bez 17-stu rzędów ) ma nieco ponad 60 cm średnicy.
Na dzień dzisiejszy to wszystko. Będę wykańczała zaczęte na wyjeździe serwetki i wracam do mojego hafciku "Dziewczyny czytającej przy oknie".
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


