Witajcie, u mnie dzisiaj pogoda wręcz wakacyjna. Z nieba leje się żar... już o 8.00 trudno było wytrzymać na dworze.
Ostatnio "przykleiło" mi się do rąk szydełko, ale żeby nie było igiełkę też od czasu do czasu łapię. Na specjalne zamówienie powstała karteczka. Miało być: skromnie, z bratkami i krzyżykami.
Miało być..., więc jest...
Ponadto powstała prosta firaneczka do kuchni. Prosta, bo tylko filetem z koronką na dole.
Nici Muza 10, około 2 kłębków, wymiary 95 x 105 cm.
No i dla wielbicielki żółci i pomarańczy powstaje chusta wzorem South Bay... prosty, nieskomplikowany można dłubać i czytać:)
Dziękuję za odwiedziny Kącika i pozostawione komentarze...
Dla Was moje storczyki, które zaczęły kwitnąć jak zwariowane:)
Etykiety
Alex
(21)
Amigurumi
(3)
Apilkacje maszynowe
(1)
Boże Narodzenie
(7)
Buciki dla dzieci.
(2)
Candy
(9)
Chusty
(14)
Creative Blog Tour
(1)
Dni Morza
(1)
Druty
(10)
Hafciarska lista życzeń
(7)
Haft gobelinowy
(22)
Haft krzyżykowy
(89)
Haft matematyczny
(2)
Haftowane drobiazgi
(29)
Kartki okolicznościowe
(38)
Kocyki
(5)
Konkurs
(4)
Krasnale
(3)
Książki
(103)
Książkowe wyzwanie 2015
(28)
Książkowe wyzwanie 2016
(21)
Kulinaria
(27)
Kwiaty na balkonie
(2)
Metryczka
(1)
Metryczki
(5)
Obrazy haftowane
(31)
Obrazy mojej Mamy
(1)
Ośmiorniczki dla wcześniaków
(2)
Podkładki
(11)
Prezenty
(17)
Pudełka
(1)
SAL bożonarodzeniowy
(6)
SAL Księżycowy
(7)
SAL Rosetta
(3)
SAL z imbryczkiem
(4)
Serwetki haftowane
(2)
Serwetki szydełkowe
(47)
Storczyki
(8)
Swetry
(2)
Szczecin
(1)
Szydełko
(6)
Szydełkowe firanki
(2)
Świątecznie
(7)
Trochę rymów
(1)
Wielkanoc
(7)
Wnusia
(1)
Wspólne czytanie i dzierganie
(81)
Wycieczka
(3)
Wyślij prezent na urodziny
(2)
Wzory szydełkowe
(5)
Zabawa wyzwaniowa u Hanulka
(3)
Zabawy blogowe
(8)
Zakładki
(9)
Zakupowo
(12)
Zdjęcia
(3)
Złap licznik
(5)
Zmiany
(1)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartki okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kartki okolicznościowe. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 19 maja 2019
sobota, 9 lutego 2019
Kartka na rocznicę i ...
Ferie minęły pod znakiem choróbska. Nie pamiętam kiedy ostatnio byłam aż tak chora. Już w ostatnim tygodniu stycznia czułam się źle, ale... przecież do ferii dociągnę. No i dopracowałam, a zamiast odpoczywać i zajmować się przyjemnościami różnorakimi, leżałam półżywa, łykałam antybiotyki i na nic nie miałam ochoty. W poniedziałek do pracy,ale kiepsko to widzę. Nadal dusi mnie potworny kaszel i wieczorami trawi gorączka. Ale co ma być, to będzie...
Jeszcze przed wolnym koleżanka poprosiła o zrobienie kartki dla jej wujostwa na 50-tą rocznicę ślubu. A skoro obiecałam, to półprzytomna, ale dłubałam. Pierwszy raz pokusiłam się o kartkę sztalugową i już wiem, że na pewno powstaną kolejne.
A tak się prezentowała...
W porównaniu z niektórymi Waszymi kartkami nie jest to mistrzostwo świata, ale zamawiającej bardzo się podobała i to najważniejsze.
Ponadto dla pewnej Doroty ( w prezencie imieninowym ) zaczęłam dłubać Enterlac'a i gdyby nie choróbsko zapewne bym skończyła, ale przecież co się odwlecze to nie uciecze... i dostanie swoją chustę trochę później:)
Początkowo myślałam, że polegnę... ale upór i zawziętość zwyciężyły, i opanowałam wzór. Teraz wydaje mi się bajecznie prosty i bardzo dobrze mi się robi. Włóczka z "szafy", czyli zasoby własne. Nawet nie wiem, dlaczego taką miałam, bo niebieski to nie moja bajka, ale koleżanki owszem:)
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawiane miłe słowa, cieszą mnie one ogromnie:)
Jeszcze przed wolnym koleżanka poprosiła o zrobienie kartki dla jej wujostwa na 50-tą rocznicę ślubu. A skoro obiecałam, to półprzytomna, ale dłubałam. Pierwszy raz pokusiłam się o kartkę sztalugową i już wiem, że na pewno powstaną kolejne.
A tak się prezentowała...
W porównaniu z niektórymi Waszymi kartkami nie jest to mistrzostwo świata, ale zamawiającej bardzo się podobała i to najważniejsze.
Ponadto dla pewnej Doroty ( w prezencie imieninowym ) zaczęłam dłubać Enterlac'a i gdyby nie choróbsko zapewne bym skończyła, ale przecież co się odwlecze to nie uciecze... i dostanie swoją chustę trochę później:)
Początkowo myślałam, że polegnę... ale upór i zawziętość zwyciężyły, i opanowałam wzór. Teraz wydaje mi się bajecznie prosty i bardzo dobrze mi się robi. Włóczka z "szafy", czyli zasoby własne. Nawet nie wiem, dlaczego taką miałam, bo niebieski to nie moja bajka, ale koleżanki owszem:)
Dziękuję za Wasze odwiedziny i pozostawiane miłe słowa, cieszą mnie one ogromnie:)
sobota, 28 lipca 2018
Powrót? Być może...
Witam serdecznie po bardzo długiej przerwie. Powstało przez ten czas trochę różności, jednak niewiele mam utrwalonych na zdjęciach...
W czwartek swoje imieniny świętowały Anny...
I z tej okazji do dwóch naszych blogowych Aneczek powędrowały małe prezenty...
Do nawanny
mała serwetka
i dwie sukienusie - łapki do garnków
A do Ani
chusta
a ponieważ córeczka Ani to Hania, również dostała swój prezent imieninowy:)
bolerko -ponczo
i królisia ( wiem, że otrzymała imię Lucynka)
Oczywiście obie paczuszki zawierały jeszcze różne drobiazgi:)
Dodatkowo dla pewnej Anny zrobiłam słodki tort naleśnikowy:)
A z prezentowanego wcześniej hafciku powstała taka karteczka ślubna... ponoć na przyjęciu zrobiła furorę:)
Coś tam jeszcze się dłubie... ale o tym za jakiś czas.
Teraz zapraszam na ciacho... częstujcie się:)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.
W czwartek swoje imieniny świętowały Anny...
I z tej okazji do dwóch naszych blogowych Aneczek powędrowały małe prezenty...
Do nawanny
mała serwetka
i dwie sukienusie - łapki do garnków
A do Ani
chusta
a ponieważ córeczka Ani to Hania, również dostała swój prezent imieninowy:)
bolerko -ponczo
i królisia ( wiem, że otrzymała imię Lucynka)
Oczywiście obie paczuszki zawierały jeszcze różne drobiazgi:)
Dodatkowo dla pewnej Anny zrobiłam słodki tort naleśnikowy:)
A z prezentowanego wcześniej hafciku powstała taka karteczka ślubna... ponoć na przyjęciu zrobiła furorę:)
Coś tam jeszcze się dłubie... ale o tym za jakiś czas.
Teraz zapraszam na ciacho... częstujcie się:)
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.
Subskrybuj:
Posty (Atom)