Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkładki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podkładki. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 sierpnia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 73 ) i... Alex

Witam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika, w szczególności nowe obserwatorki. Rozgośćcie się moje miłe.  Dziękuję za miłe komentarze pod wczorajszym postem o ośmiorniczkach.

Dziś środa, więc czytanie...
Skończyłam pierwszy tom sagi argentyńskiej Sofie Caspari "W krainie kolibrów". Według mnie świetna lektura. Aktualnie zaczęłam część drugą "W krainie srebrnej rzeki"i jak na razie czyta się podobnie jak tom pierwszy, czyli bardzo dobrze.


Jeden z prezentowanych wcześniej hafcików ślubnych trafił na karteczkę



Pomiędzy ośmiorniczkami powstał komplecik podkładek



No i... Alex:) Jutro kończy trzy miesiące. Jest małym łobuziakiem... ale bardzo kochanym:)









A na zakończenie kilka kwiatków z działki mojego ojca








I na dzisiaj tyle. Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu.

środa, 18 listopada 2015

Wspólne czytanie i dzierganie ( 58 )

Jest późno... ale jeszcze środa:)

Od 18-tej do teraz sprawdzałam prace uczniów :(  Niby nic takiego, ale każda wymaga przynajmniej 7-10 minut, a czas szybko leci... O ich "jakości" już kiedyś pisałam :(

Wracam do przyjemniejszych tematów...
Czytam i dziergam... A korzystając z okazji, że nasza dyrekcja dała nam 12 i 13 listopada wolne, zostawiłam swoich panów ( ojca i syna ) na gospodarstwie, a sama pojechałam trochę odpocząć. Kilka dni poza domem, a jak dobrze mi to zrobiło dla psychiki :)
Oczywiście większość czasu spędziłam na przyjemnościach. Powstało trochę różności, które Wam zaprezentuję jeszcze w formie roboczej:)

Dwa komplety podkładek ( wzór już wielokrotnie prezentowany )



Jeden większy aniołek ( będzie ich jeszcze kilka )



I trochę mniejszych ( tu i w całości i kilka bez sukienek... zrobią się w najbliższym czasie :)  )




No i jeszcze wyszywa się druga miniaturka  ( będą jeszcze dwie )



Jak widzicie nie próżnuję... chociaż chwilami doby brakuje :)

Aktualnie poczytuję ( jak zwykle ) dwie książki. Na czytniku pierwszy tom "Stulecia Winnych" Ałbeny Grabowskiej. W wersji papierowej "Dziedzictwo von Becków" Joanny Jax.
Obie czyta się rewelacyjnie, więc mam dylemat, po którą kiedy sięgnąć:)



Z wyjazdu przywiozłam sobie trochę "łupów", czyli poczyniłam małe zakupki... ale o tym w kolejnym poście:)

Witam cieplutko dwie duszyczki wśród obserwatorów Tysię i Jadzię Król. Mam nadzieję, że znajdziecie w Kąciku coś dla siebie i będziecie tu często gościć.
Dziękuję, za komentarze pozostawione pod ostatnim postem. Gwoli wyjaśnienia... dziwiłyście się, że pięć książek przyniesionych z biblioteki nazwałam małym stosikiem... zwykle przynoszę sobie osiem do dziesięciu tytułów, więc...

Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie.

środa, 19 sierpnia 2015

Wspólne czytanie i dzierganie ( 51 )

Tym razem będzie tak jak należy, czyli o czytaniu w środę.

Aktualnie dwie książeczki się czytają:)
W tradycyjnym, papierowym wydaniu "Grzeszna miłość" Artura Weldena. Bohaterem powieści jest bogaty ziemianin, zamieszkujący w majątku na Lubelszczyźnie. Jeremi jest również uznanym malarzem. Zakochuje się w mężatce, co prowadzi do cierpienia, które w końcu zostaje nagrodzone. Autor świetnie opisuje życie ludzi w latach dwudziestych ubiegłego wieku, sprawia to, że książkę czyta się "jednym tchem".



Na czytniku pierwsza część opowieści o policjantach z Lipowa - "Motylek" Katarzyny Puzyńskiej. Mazurska wieś. Odnaleziono zwłoki zakonnicy. Ginie kolejna kobieta. Policja musi działać, aby nie doszło do następnej zbrodni...
Czyta się całkiem dobrze.



Skończyłam liliowy komplecik podkładek, co prawda jeszcze czekają na "dalszą obróbkę":)

Nici do dużej serwetki/obrusika przyjadą w sobotę, to będę mogła pomału kończyć i tą robótkę. W poniedziałek wróciłam do mojego haftu.
Poprzednio było tyle



W poniedziałek wieczorem przybyło odrobinę





Podobnie we wtorek




I dzisiaj, na chwilę obecną, haft wygląda tak




Może wieczorkiem jeszcze trochę krzyżyków postawię, bo przecież jest całkiem młoda godzina :)

Dziękuję za odwiedziny Kącika i pozostawione miłe słowa.
Pozdrawiam serdecznie

piątek, 14 sierpnia 2015

Wspólne czytania i dziergania ( 50 )... w piątek? A czemu by nie :)

Witam po powrocie z krótkiego wyjazdu. Wróciłam w środę wieczorem... ale czwartek i pół dzisiejszego dnia doprowadzałam domek do używalności po rządach syna i mojego ojca :)

Zacznę od tego co przeczytałam... jak zwykle trochę się nazbierało :)




Sarah Waters "Za ścianą" - Londyn, czas po pierwszej wojnie światowej. Wdowa Wray, mieszkająca ze swoją niezamężną córką Frances, zmuszona sytuacją finansową, odnajmuje część domu młodemu małżeństwu. Ich pojawienie się zmienia całkowicie życie matki i córki. Młodą kobietę bardzo intrygują lokatorzy, podgląda ich, podsłuchuje zza ściany. Wkrótce zaprzyjaźnia się z Lilian. Wówczas następuje zwrot... pomiędzy kobietami zaczyna budzić się namiętność...
Autorka w rewelacyjny i subtelny sposób opisuje postacie bohaterek. Czyta się bardzo dobrze.










Kolejna książka Małgorzaty J. Kurskiej, tym razem "Babska misja". Doskonała lektura na letni czas.
Lukrecja i Monika mieszkają razem, bo tak im wygodniej.
Lukrecja - dziennikarka w lokalnej gazetce, Monika - pielęgniarka w szpitalu.
Na skutek pewnego zbiegu wydarzeń i okoliczności zostają wciągnięte w śledztwo w sprawie śmierci ich sąsiadki.
Dla jednej i drugiej zakończy się ono... miłością.











I coś, zarówno trudnego, jak i ... zabrakło mi słów. Trylogia szwedzkiego pisarza Jonasa Gardella "Nigdy nie ocieraj łez bez rękawiczek" opisuje losy siedmiu przyjaciół - młodych mężczyzn, homoseksualistów żyjących w Sztokholmie w latach 80-tych. Słodko-gorzka opowieść o innej miłości, początkach AIDS i... śmierci.
Czyta się ciężko... jednak moim zdaniem warto...

Aktualna lektura to "Stuletnia Gospoda" Katarzyny Majgier. Pełna smaku opowieść o trzech pokoleniach rodziny zarządzającej gospodą. Radości i trudności jakie napotykają w codziennym zmaganiu się z rzeczywistością. Rewelacyjnie pokazane sylwetki bohaterów sprawiają, że odnosi się wrażenie, jakbyśmy już niejednokrotnie odwiedzili gospodę i zajadali się serwowanymi tam przysmakami...




Teraz mogę pokazać co wydziergałam podczas wyjazdu. Jeszcze nie wyprane i wyprasowane, tzw. świeżynka :).

Błękitny kompecik - sześć mniejszych i jedna większa serwetka...




I żółty...




I liliowo-wrzosowy ( chyba:) ), który muszę dokończyć...





I duża serwetka, a właściwie po skończeniu będzie mały obrusik... Muszę tylko pojechać do Szczecina i dokupić nici... Na razie ( bez 17-stu rzędów ) ma nieco ponad 60 cm średnicy.




Na dzień dzisiejszy to wszystko. Będę wykańczała zaczęte na wyjeździe serwetki i wracam do mojego hafciku "Dziewczyny czytającej przy oknie".

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika.