Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 lutego 2021

Luty

 Minął luty... Jakoś szybko. 

Co przeczytałam?  Sześć książek, różnych, jednych lepszych, drugich gorszych... jak zawsze.


Dodatkowo do omawiana z uczniami musiałam sobie przypomnieć "Pana Tadeusza" A. Mickiewicza, "W pustyni i w puszczy" H. Sienkiewicza, "Stowarzyszenie Umarłych Poetów" N.H. Kleinbaum i "Kamienie na szaniec" A. Kamińskiego.  Taka praca... niby co roku to samo, ale pamięć należy odświeżyć.


W robótkach też się trochę podziało. Skończyłam strzałkę, nie zdążyłam zrobić jej zdjęć, poszła sobie do nowej właścicielki.

Skończyłam kocyk, mała Księżniczka może już przychodzić na świat.




Tester jakości musiał się załapać na zdjęcia :)

Aktualnie trzy robótki:

- chusta Kalinda ze wzoru od MyCrochetory


- szmatko-maskotka 



- chusta Hypnosis według projektu  Crochet Frog  robiona w ramach CAL-u. Jestem trochę w tyle, ale niestety doba ostatnio się jakoś skurczyła i nie nadążam.



Jutro już marzec, co nam przyniesie jeszcze nie wiadomo...

Życzę Wam spokoju i normalności w tym nienormalnym czasie:)

niedziela, 13 stycznia 2019

Różne różności...

Witam serdecznie w nowym roku. Życzę wszystkim robótkoholiczkom jak najwięcej pomysłów i czasu na ich realizacje:)

Jednocześnie dziękuję za wszystkie życzenia imieninowe i świąteczne, które do mnie dotarły, a Ani i Ani dodatkowo za piękne prezenty :)

Przełom roku nie należał dla mnie do najlepszych. Najpierw choróbsko, później nieciekawe wiadomości i dodatkowo problemy w domu. A co gorsze nie zapowiada się, żeby przynajmniej w najbliższym czasie, uległo coś poprawie. Utwierdzam się coraz bardziej w przekonaniu, że kłopoty i problemy to moja specjalność :)

Ale do rzeczy... Pod koniec roku nasza koleżanka Ania po raz trzeci została Mamą, na świecie pojawił się maleńki Łukaszek. Z tej okazji powędrowały do Maluszka ( no, dla pozostałych członków rodziny też co nieco się znalazło ) kocyk  ( z Alize Gold Cotton kolor 62 wymiar 80x110 cm ) 



i trampeczki:)





W ciągu ostatniego tygodnia zaczęły powstawać kolejne projekty. Z zielonego kokonka ( już z niego zaczynałam chusty, ale mi do niego wzory nie pasowały i sprułam ) robię chustę Christina,




a z moteczków Nako ( dostałam je w prezencie imieninowym od koleżanki z pracy ) - kolejna strzałka



No i jeszcze mój "dziergający inaczej" Alex :)


Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do Kącika, dziękuję jednocześnie za pozostawione miłe słowa:)

czwartek, 22 listopada 2018

Koniec Strzałki i postęp w Erigeneii...

Po niewielkich problemach udało mi się nareszcie skończyć Strzałkę. Miałam w sumie 1100 metrów wełny i oczywiście znając swoje szczęście musiało zabraknąć na 32 rzędy. Pojawił się wtedy problem,bo okazało się, że trudno znaleźć pasmanterię, która by posiadała odpowiedni kolor w swojej ofercie. Po kilku dniach udało mi się znaleźć, to co potrzebowałam... zamówiłam i ponad tydzień czekałam na przesyłkę:)
No i po ukończeniu pojawił się kolejny problem... chustę przygarnął sobie Alex:)



Wyszła naprawdę duża i bardzo ciepła. Coś czuję, że często będę z niej korzystała, jako otulacza:)





Czekając na przesyłkę podrobiłam odrobinę chustę Erigeneię, którą dłubię dla kuzynki.





Pozdrawiam wszystkie Duszyczki zaglądające do Kącika.

( "Porobiłaś zdjęcia, to oddawaj!" )

sobota, 20 października 2018

Amorus

Szukam złodzieja, który notorycznie kradnie mi czas:) Jednak mimo wszystko staram się i coś dłubać, i coś czytać.
Wczoraj wieczorem skończyłam chustę projektu Katji Loffler o nazwie Amorus.








Od razu na szydełko wskoczyła Enigeneia, która będzie prezentem dla kuzynki.



Na druty natomiast wskoczyła Strzałka w jedynie słusznych kolorach, czyli zieleniach dla mnie:)




Żeby nie było, że się lenię,,, powstaje jeszcze co nieco, ale to na razie musi pozostać tajemnicą:)
We wszystkich robótkach towarzyszy mi moje szczęście, czyli Alex:)



Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Kącika, dziękuję jednocześnie za każde pozostawione słowo:) 

sobota, 18 sierpnia 2018

Szydełkowe to i owo... i wymianka książkowa:)

Długo zbierałam się do napisania tego posta... jakoś znowu zaczyna mi brakować na wszystko czasu. Od poniedziałku niestety już powrót do rzeczywistości i codzienności... czyli praca czeka:(
Ale teraz to co już skończone.
Najpierw chusta dla kuzynki ( już u właścicielki, bardzo zadowolonej), którą solidnie przetestował Alex:)






Teraz obrus ( również już u nowej właścicielki... i też się podobał )






Z różnych resztek powstały trzy zakładki do książek:)






Aktualnie ( w oczekiwaniu na dostawę kokonków na chusty ) zaczęłam firaneczkę. Na razie tylko ścieg siatkowy, bo ozdobne ma być tylko wykończenie dołu...



Zaczęłam również pierwszy element do kolejnego obrusa ( już taki robiłam i pokazywałam fragmenty ). Ten ma być jeszcze większy od poprzedniego, no zobaczymy jak to wyjdzie...



Jadzia zaproponowała mi wymiankę książkową. Przesyłki powędrowały w dwie strony:) Ta, którą otrzymałam zawierała



oraz kubeczek do herbaty i filiżankę do kawy




Jadziu jeszcze raz serdecznie dziękuję, no i tak jak się umówiłyśmy współpracujemy nadal:)

A na moim balkonie zakwitły słoneczniki, na razie tylko dwa, ale mam nadzieję na więcej.




Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Kącika. Dziękuję za każde pozostawione słowo.