środa, 18 maja 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 63 )

Witam bardzo serdecznie na kolejnej edycji czytania i robótkowania:)


Dzisiaj nie tylko o czytaniu... pokażę również to czego nie mogłam pokazać ostatnio, a ponieważ już prezent trafił do solenizantki, to i koniec tajemnicy.

15 maja świętują wszystkie Zofie, to właśnie z tej okazji przygotowywałam małe co nieco:)

W zestawie pojawił się monogram z aniołkiem, szydełkowa kwadratowa serwetka ( ok. 45x45 cm ), karteczka z życzeniami oraz herbatka ( niestety nie mam jej na zdjęciach)








W niedzielę powstały jeszcze trzy karteczki na zamówienie. Każda w innym stylu. Po raz pierwszy spróbowałam quillingu i już wiem, że mi się podoba:)











I robótki mam odfajkowane:)

Teraz książki...
Skończyłam serię o Davidzie Hunterze... bardzo szkoda, że nie ma więcej. Przeczytałam "Rany kamieni" tego samego autora i tu już nie byłam tak zachwycona. Było to coś całkowicie różnego od poprzednich książek... niby też trzymało w napięciu, ale to już całkowicie inny styl.
Doczytałam również  "Pozytywkę" Agnieszki Lis. Dziewczę ze wsi wychodzi za mąż za warszawiaka. Początkowo nie może odnaleźć się w nowej sytuacji, nowym miejscu, otoczeniu... Pod wpływem teściowej zmienia się i podejmuje studia... Czytało się rewelacyjnie, a jakież było bliskie rzeczywistości.
A co aktualnie?
Jak zwykle dwie... Pierwsza to "Biblioteka umarłych" Glenna Coopera, połączenie sensacji z zagadką historyczną. Czyta się dobrze, lubię takie połączenia historii ze współczesnością. Druga ( na czytniku ) to "Siostry na lato" Mary Alice Monroe. Z okazji swoich 80-tych urodzin Bunia postanawia zaprosić do siebie na lato swoje wnuczki, córki nieżyjącego syna, przyrodnie siostry, które straciły ze sobą kontakt. W czasie pobytu kobiet w Morskiej Bryzie wychodzą na jaw długo skrywane tajemnice rodzinne... Czyta się bardzo dobrze, na pewno sięgnę po pozostałe książki z tej serii.
Za tydzień pokażę moje książeczkowe zakupki:)

Na dzisiaj tyle. I tak Was zamęczyłam. Dziękuję, że jeszcze zaglądacie do Kącika i pozostawiacie swój ślad w formie komentarza.
Pozdrawiam serdecznie

środa, 11 maja 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 62 )

Witajcie... dziękuję, za wszystkie komentarze po poprzednim postem.
Dzisiaj będzie bardziej czytelniczo niż robótkowo. Nie znaczy to, że nic nie dłubię... dłubie i to sporo, ale na razie nie mogę jeszcze Wam pokazać. Wszystko wyjaśni się za tydzień :)



Przeczytałam od poprzedniej środy sporo...
Skończyłam trzecią część o doktorze Davidzie Hunterze. I tym razem się nie zawiodłam. Aktualnie jestem już w połowie kolejnego tomu "Wołanie grobu" i również czyta się rewelacyjnie. Rozumiem, że dla niektórych taki typ literatury wydaje się makabryczny, owszem jest tam sporo drastycznych scen, ale... mi się podoba.
Dla równowagi skończyłam również pokazywaną "Niepamięć" Jolanty Kosowskiej. Gorąco polecam miłośniczkom dobrej książki obyczajowej z nutką romansu. Ich dwóch, ona jedna... wypadek... i ten trzeci. Autorka rewelacyjnie zbudowała postacie. Czyta się świetnie:)
W chwili słabości sięgnęłam po raz  n-ty po moje ukochane "Smażone zielone pomidory" Fannie Flagg. Gdybyście mnie zapytały dlaczego właśnie tą książkę uwielbiam... nie odpowiem Wam... po prostu tak jest. Jeżeli któraś z Was miałaby ochotę, a jeszcze nie czytała... to polecam :)
No i aktualnie, na zmianę z doktorem Hunterem poczytuję "Pozytywkę" Agnieszki Lis. Młoda dziewczyna ze wsi wychodzi za mąż za bogatego warszawiaka...  Jak na razie czyta się nieźle...

I na dzisiaj to już wszystko. Pozdrawiam serdecznie.

środa, 4 maja 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 61 )

Witam wszystkich bardzo serdecznie.
Dziękuję za wpisy pod poprzednim postem... chociaż z niektórymi zgodzić się nie mogę. Chodzi mi o książki Simona Becketta... Zdaję sobie sprawę z tego, że mogą przerażać ( chociaż to chyba nieco na wyrost napisałam ), ale mi osobiście bardzo się podobają i nie mam najmniejszego problemu ze strachem przy ich czytaniu :)

Na początek robótki...
Nadal metryczka niebieska... różowej jeszcze nie zaczęłam. Nad tą męczę się niemiłosiernie... prułam już kilkanaście razy i przez to się zniechęciłam...



Żeby odrobinę odpocząć zabrałam się za hafciki na karteczki z okazji chrztu maluchów... brakuje tylko czarnych oczek i noska oraz białego wypełnienia.




Dłubię sobie jeszcze co nieco... ale pokażę później:)

Przeczytałam dwie części wspomnianego wcześniej Simona Becketta "Chemię śmierci" i "Zapisane w kościach". Jak dla mnie rewelacja... wiem, nie wszyscy się ze mną zgodzą. Tak prawdę powiedziawszy to czytają się same... nawet nie wiem kiedy docieram do ostatniej strony.
Dla odskoczni pochłonęłam "Złodziejki czasu" Hanny Cygler. Rewelacyjna, chociaż chwilami słodko-gorzka opowieść o czterech pisarkach.



Aktualnie na "tapecie" kolejne zagadki  Davida Huntera, czyli "Szepty zmarłych" S. Becketta oraz "Niepamięć" Jolanty Kosowskiej, opowieść o przyjaźni, miłości, przebaczeniu...



A na przeczytanie czekają



I na dzisiaj to wszystko. W piątek ostatnia porcja trucizny... a później trzymajcie mocno kciuki za dobre wyniki.
Pozdrawiam serdecznie

środa, 27 kwietnia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 60 )

Witajcie... Zacznę od podziękowań. Od razu człowiekowi lepiej jak poczyta tyle życzeń powrotu do zdrowia :) Gdyby miały jeszcze one jakąś tajemniczą moc sprawczą, aby wszystko się już skończyło, oczywiście z pozytywnym skutkiem. Niestety miniony tydzień był znowu gorszy... ale nie będę Was tym katowała.
Postanowiłam, że przynajmniej w środy posta ( sama lub przy pomocy syna) napiszę to piszę.
Robótkowo prawie nic nie zdziałałam, postawiłam jedynie kilka krzyżyków w metryczce, ale nie ma co pokazywać.
Książki, o których pisałam, skończyłam. Być może któraś z Was czytała czwartą część Millennium. Dla mnie właściwie nie ma różnicy stylu po zmianie autora, a po przeczytaniu odnoszę wrażenie, że będzie kontynuacja, bo przecież nie wszystko zostało zakończone...

Aktualnie koleżanka przyniosła mi pięć części thrillerów Simona Becketta o antropologu sądowym  doktorze Davidzie Hunterze. Kończę właśnie część pierwszą "Chemię śmierci". Wciągnęła mnie dosłownie. Szukam wolnej choćby chwileczki, aby przerzucić kilka stronek.

Pozdrawiam serdecznie. Życzę spokoju i wypoczynku oraz czasu na książeczki i robótki, no i ciepełka i słoneczka odrobinę:)


środa, 20 kwietnia 2016

Wspólne czytanie i dzierganie ( 59 )

Witajcie... ostatni wpis pod tym tytułem pojawił się 18.11.15r. Nie znaczy to, że od tamtej pory nic nie czytałam... czytałam bardzo dużo, bo pomagało mi to w trudnych chwilach walki z chorobą. Mam nadzieję, że dam już radę ( i będę miała siłę i ochotę ) wrócić na stałe do blogowego świata i WDC... Jest już dobrze, ale...

Podczas nieobecności na blogu mój syn uzupełniał wpisy przeczytanych przeze mnie książek w Książkowisku, Wyzwaniu czytelniczym 2016 oraz na Lubimy Czytać. Jeżeli ktoś ma ochotę spojrzeć ile książeczek pochłonęłam, to zapraszam.
Robótkowo trochę gorzej... niby coś tam robiłam... ale postępy są znikome i nie ma się czym chwalić. Aktualnie pracuję nad metryczkami dla bliźniąt, które przyszły na świat u znajomych Filipa. Zaczęłam od niebieskiej dla chłopca, później będzie różowa dla panienki.
Czytelniczo... jak zawsze kilka tytułów na tapecie.
Na czytniku czwarta część Millenium. Długo się do niej zabierałam, bo obawiałam się cóż to za kontynuacja, jeżeli napisał inny autor. Jednak mile jestem zaskoczona... rewelacyjnie się czyta, jakby żadnej zmiany nie było. W wersji papierowej dwie książeczki. Do pracy "Tajemniczy ogród", a dla przyjemności "Notoryczna panna młoda" Jolanty Król. Rzecz lekka, w miarę przyjemna, o czterdziestoletnich przyjaciółkach szukających szczęścia. Taki zapełniacz czasu na gorsze chwile ( które jeszcze się pojawiają ).


Na dzisiaj tyle... Dziękuję, za Wasze odwiedziny w Kąciku mimo mojej nieobecności.
Pozdrawiam serdecznie

poniedziałek, 14 marca 2016

Kolejne pożegnanie

Dzisiaj pożegnałam mojego pieska - przyjaciela, który trzynaście lat trwał przy mnie.  W ostatnim czasie nie odstępował mnie na krok, chodził i pilnował niczym "Anioł Stróż". A teraz odszedł...

niedziela, 21 lutego 2016

Wielkanocna kartkomania

Witam wszystkich bardzo serdecznie. Dziękuję za miłe słowa pod poprzednim wpisem. Wasze słowa dodają mi sił:)

Ostatnio w pracy poproszono mnie o zrobienie kilku kartek wielkanocnych. Początkowo nie miałam zbytnio ani ochoty, ani pomysłu... ale jakoś poszło.







Nic specjalnego w porównaniu z Waszymi cudeńkami.

Pozdrawiam serdecznie. I do następnego razu.