środa, 7 maja 2014

Wspólne czytanie i dzierganie ( 5 )

Dziś środa, a u mnie brak czasu na czytanie i dzierganie ( przynajmniej nie w takiej ilości jak bym chciała ).
Całe popołudnie walczyłam z awarią i hydraulikiem, niebezpieczeństwo zalania sąsiadki zostało zażegnane, a portfel opróżniony :)
Ponadto dzisiaj dotarło do mnie, że za tydzień imieniny Zofii i trzeba przygotować jakieś drobiazgi dla trzech Zosiek. No i zaczęłam dla jednej serwetkę...
Co do czytania to tym razem wersja elektroniczna i na czytniku "Całkiem nowe życie" Marii Ulatowskiej. Jakiś czas temu czytałam inne tytuły tej autorki i doskonale się przy nich bawiłam. Obecna również dobrze się zapowiada, a dodatkowo akcja ( jak na razie ) toczy się w Karpaczu, moim ulubionym miejscu w Karkonoszach.


Pozdrawiam wszystkich zaglądających do Kącika i dziękuję za pozostawione komentarze

13 komentarzy:

  1. Znowu jakiś nietuzinkowy wzór robisz :) Powodzenia i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakoś tak wychodzi... Lubie inności, chociaż akurat ta serwetka aż tak odmienna nie jest.
      Pokażę w całości, to będziesz mogła ocenić
      Pozdrawiam i miłego dnia

      Usuń
  2. Serwetka zapowiada się fajnie, też lubię Karpacz i miałam ochotę się tam wybrać w majówkę ale pogoda przeszkodziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karpacz i Karkonosze, to miejsca gdzie najlepiej wypoczywam.
      Dziękuję za odwiedziny
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. O, książką mnie zainteresowałaś, bo ja kocham Karkonosze i Karpacz miłością wielką od lat.:)) Muszę ją wypożyczyć. A czytałaś "Romans na receptę" Moniki Szwaji? Tam też Karkonosze...:) Serwetka zapowiada się bardzo ładnie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że czytałam. Szwaja to moja ulubiona pisarka. Miałam ją okazję poznać wiele lat temu, jak jeszcze pracowała w TV Szczecin i nie pisała. Mogę polecić jej "Stateczną i postrzeloną" - akcja również w Karkonoszach, a także "Matkę wszystkich lalek", również te okolice.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny :)

      Usuń
    2. To możemy sobie podać ręce - co prawda nie znam Szwaji osobiście, ale ją uwielbiam i mam wszystkie jej powieści, te, które wymieniłaś, też.:)

      Usuń
  4. U mnie tez od dwoch dni robotkowy zastoj, za duzo sie w glowie przewija. Uwielbiam robic serwetki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak to bywa, gdy myśli się różne kłębią i trudno nawet dla uspokojenia i przyjemności sięgnąć po robótkę.
      Trzeba wierzyć, że będzie lepiej.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ależ wspomnienia:), ja bywałam w Karpaczu i okolicach na obozach harcerskich:), a tej książki nie czytałam, ale tą autorkę już znam:).Serwetka zapowiada się ciekawie, czekam na efekt końcowy. Pozdrawiam burzowo. Małgosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak cudne są wspomnienia... :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja również uwielbiam Karpacz :) Nie czytałam jeszcze żadnej książki tej autorki, ale narobiłaś mi smaka. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto sięgnąć po jej wszystkie książki, jednak o Karpaczu jest tylko w "Całkiem nowe życie". Sięgnij po Monikę Szwaję i tytuły wymienione w komentarzach powyżej.
      Pozdrawiam

      Usuń