środa, 9 lipca 2014

Wspólne dzierganie i czytanie ( 14 )

Upalna, duszna pogoda zniechęca mnie do jakichkolwiek działań. Nawet wieczorem i w nocy w domu nie ma czym oddychać ( mieszkam na ostatnim pietrze i mieszkanie nagrzewa się również od dachu ).
Przeczytałam do końca "Rok na końcu świata" - naprawdę dobra polska powieść, w jej bohaterce każda z nas odnajdzie kawałek siebie.
Dzisiejszej nocy skończyłam "Jedno uderzenie serca" Michaela Palmera. Atak terrorystyczny, Kapitol, nieznany wirus dziesiątkujący polityków i wirusolog Griffin Rhodes, mający odnaleźć antidotum. Dużo się dzieje, całkiem dobrze się czyta. Jak ktoś lubi takie klimaty to polecam.
Co do bieżących lektur.
Na czytniku - piąta część Zatoki Cedrów " Spokojna Przystań"
Do słuchania - "Aleja Bzów" Aleksandry Tyl ( całkiem dobrze się słucha podczas różnych zajęć ). Izabela, dziennikarka "Oka", jej perypetie w redakcji, przyjaźń z Szeryfem ( owczarkiem niemieckim ) i kłopoty babci... jednym słowem zapowiada się dobrze.


                                                 ( zdjęcia okładek ze stron Lubimy Czytać )

Odwiedziłam dziś bibliotekę i przyniosłam:Sarah Blake "Niedoręczony list" i Joanne Fluke " Śmierć za cukiernią"






Robótkowo - dalszy ciąg "Matki Boskiej Karmiącej"... krzyżyk za krzyżykiem i pomału posuwam się do przodu :)






Dziękuję za odwiedziny i pozostawione ślady Waszych wizyt. Witam nową obserwatorkę.
Pozdrawiam serdecznie.

14 komentarzy:

  1. Ja tez zauwazylam, ze w upaly mniej robotkuje, za to jesienia juz wiecej :-)
    Podziwiam krzyzyki i pozdrawiam -
    - Ola

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie też odrzuca od włóczek... Ja na przedostatnim i okna pozamykame i pozasłaniane przez pół dnia żeby wieczorem 30 stopni w domu nie było... No ale nie narzekajmy, mogłoby przecież ciągle padać...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale duzo czytasz i tak mozolnie haftujesz. Haft przesliczny. Czy moge sie zapytac, jako zupelny ignorant w temacie haftu od czego zaczac nauke haftowania? Chcialaby sprobowac swoich sil w hafcie, ale od czego? Zaciekawila mnie ta ksiazka o ataku biologicznym. Najczesciej ogladamy takie historie w wersji filmowej. Ciekawe jak to sie czyta z ksiazki, bez efektow specjanych, bez muzyki poglebiajacej nastroj. Jakos trudno mi to sobie wyobrazic. Ale chyba warto to sprobowac. Pozdrawiam serdecznie Beata z moda na bio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko... pytasz od czego zacząć? Nie wiem co Ci poradzić, bo ja miałam dwie doskonałe nauczycielki Mamę i Babcię. Wszystko co umiem z robótek im zawdzięczam. Może sięgnij po jakieś wydawnictwo z haftem krzyżykowym lub poszukaj jakiegoś przewodnika w sieci.
      Co do książki... to Palmer tak pisze, że czytając wszystko widzisz oczami wyobraźni. Osobiście zdecydowanie wolę książki od filmów.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Bardzo nie lubię drukowanych haftów. Wiem,że przyłożywszy się do nich mozna jak u ciebie wyczarować cuda.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie Ci idzie haftowanie, będzie wspaniały obraz. Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Amei conhecer o seu blog, já fiquei por aqui!!!Achei maravilhoso!!!Visite-me:http://algodaotaodoce.blogspot.com.br/
    Siga-me e pegue o meu selinho!!!

    Obrigada.

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Podziwiam każdego, kto haftuje, zwłaszcza takie duże rzeczy ;) Do tego to naprawdę trzeba mieć cierpliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny obrazek. Aż trudno mi uwierzyć, że takie duże powierzchnie da się wychaftować. Naprawdę jestem pod wrażeniem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Praca rzeczywiście z rodzaju tych pracochłonnych, ale domyślam się ,że niezwykle wciągająca, jak wszystko co rodzi się z pasji, pozrdawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze idzie wyszywanie prezenciku - może to dlatego właśnie :) U nas do wczoraj także upalna pogoda nastrajała dokładnie do niczego, dziś dla odmiany pochmurno :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niechęć do robótek hmm skąd ja to znam, moje sweterki leżą już drugi tydzień odłogiem i czekają niecierpliwie. Podziwiam zapał czytelniczy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń